Showing posts with label 10. Show all posts
Showing posts with label 10. Show all posts
Sunday, 13 January 2013
3 weeks of DDD, day 11, 12, 13
Hey it was fun. I became king in Fable 3 and the game got messy for no reason whatsoever, been at a party for the better part of saturday, and still managed to read to the 3rd (of 4) part of "White Teeth". Overall it could have been better progress-wise, but I'm not complaining.
Thursday, 10 January 2013
3 weeks of DDD, day 10
I forgot to mention that I beat Dawn of War 2 for the second time yesterday. I still have Chaos Rising to go, but it was really fun to beat it again.
But I did nothing productive today. I have a cold and had to do some Chemistry, then decided to play PAYDAY with random guys. Turned out okay, we actually beat 3 heists on Overkill in 5 attempts total.
But I did nothing productive today. I have a cold and had to do some Chemistry, then decided to play PAYDAY with random guys. Turned out okay, we actually beat 3 heists on Overkill in 5 attempts total.
Thursday, 30 August 2012
Dziesięć żądeł, pt10
Jej tata, którego zbliżenia nie zauważył Owen, gwizdnął
ze zdziwienia.
- Ciekawa rzecz.
- I bardzo prosto wymienić wkład. Czy mogę? – Wyciągnął
rękę do dziewczynki. Ta z niechęcią oddała nabój. – Wystarczy odkręcić główkę i
wymienić zbiorniczek z zapachem – jak powiedział, tak zrobił. Mały pojemniczek
wewnątrz zabawki był niemal pełen lekko różowego płynu. – Zamienniki można kupić
w każdej drogerii i nie są takie drogie.
Złożył z powrotem nabój i oddał go Paulinie.
- To co, wymienimy się?
Dziewczynka popatrzyła na przedmioty wymiany oceniając,
na czym lepiej wyjdzie. Dość niechętnie dała Owenowi niebieski nabój.
Podziękował i uścisnął jej rękę na znak zgody. Po tym tata wziął ją do domu na
obiad.
Z nowym nabytkiem w dłoni Owen wrócił do mieszkania.
Pierwszy nabój wciąż był analizowany, ale podłączył drugi używając dodatkowych
kabli. Ustawił jego skanowanie jako następne w kolejce.
Wreszcie postanowił coś zjeść. Zaglądnął do lodówki,
jednak oprócz odrobiny sera i paru jogurtów nie było w niej nic ciekawego.
Wyciągnął telefon z kieszeni i zamówił chińszczyznę
z niedalekiej restauracji. Rozsiadł się na kanapie i włączył telewizor. W wiadomościach, na które był akurat czas, mówili o eksplozji na strzelnicy. Szybko zmienił kanał. Właśnie zaczynał się film sensacyjny. Z przyjemnością wziął się za oglądanie. Po jakimś czasie do drzwi zadzwonił dostawca
z restauracji. Niechętnie podniósł się, odebrał jedzenie i zapłacił chłopakowi. Wrócił na siedzenie
i jadł, oglądając film, co jakiś czas popijając dołączoną do zestawu colą.
z niedalekiej restauracji. Rozsiadł się na kanapie i włączył telewizor. W wiadomościach, na które był akurat czas, mówili o eksplozji na strzelnicy. Szybko zmienił kanał. Właśnie zaczynał się film sensacyjny. Z przyjemnością wziął się za oglądanie. Po jakimś czasie do drzwi zadzwonił dostawca
z restauracji. Niechętnie podniósł się, odebrał jedzenie i zapłacił chłopakowi. Wrócił na siedzenie
i jadł, oglądając film, co jakiś czas popijając dołączoną do zestawu colą.
Gdy film skończył się szczęśliwie, na zewnątrz było już
ciemno. Odstawił zjedzony posiłek
do kuchni, w łazience umył zęby, sprawdził postęp analizy – dalej trwała – i położył się spać.
do kuchni, w łazience umył zęby, sprawdził postęp analizy – dalej trwała – i położył się spać.
Subscribe to:
Posts (Atom)